Czarownica z Czeladzi

2011-07-29

Katarzyna Włodyczkowa, historyczna mieszkanka Czeladzi, skazana za czary w 1740 roku, zaś po śmierci zrehabilitowana, doczekała się współcześnie rzeźby, która miała stanąć w centrum miasta. Obecnie nie wiadomo, czy i gdzie tę rzeźbę będziemy mogli oglądać.

Urząd Miasta pyta mieszkańców, jednak odzew jest niewielki. Twórca rzeźby mówi o zaprzepaszczonych szansach na piękną aranżację przestrzeni miejskiej. Przyjrzeliśmy się tej sprawie.

Zapraszamy wszystkich do wypowiedzi. To również od Was zależy jaka będzie przyszłość pomnika z wizerunkiem czarownicy. Proszę o opinie, a my postaramy się przekazać to dalej i wrócić do tematu w najbliższym czasie.

Autor: Sonia

FacebookTwitterWykopGoogle+
  • onka

    Palone na stosach byłyśmy my – kobiety…

    Niepodobna już dziś określić liczby niewinnych kobiet torturowanych i zamordowanych przez kościelnych funkcjonariuszy.A palono na stosach i torturowano nawet małe dziewczynki.Nikt nigdy jednak nie poczuł się odpowiedzialny za te mordy, nikt nigdy nie potępił publicznie kościoła za tą nienawiści do kobiet.

    • Michal

      Ten pomnik może być jakąś namiastką rekompensaty. A przynajmniej zmusi do myślenia i zastanowienia się nad problemem. Choć autor podkreśla, że nie trzeba od razu tak bezpośrednio interpretować przekazu – myślę jednak, że to tak jak ze sztuką bywa – każdy widzi co innego.
      Zrobiliśmy materiał o pomniku, gdyż zależało nam na tym aby temat nie umarł. Reszta zależy od władz, ale też w dużej mierze od mieszkańców, bo to w końcu dla nich powstało.

  • mo

    No taaak… Jak już kobieta piękna i zbyt mądra to od razu czarownica, na stos z nią. Duże uznanie za to, że autorem jest mężczyzna:-)
    (P.S. Chociaż trochę szkoda, zaprosiłybyśmy Cię na mały zlocik gdybyś był kobietą ;-) )

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress