Rzut beretem…

2013-07-22

Pstrykanie z kapsli, przesypywanie piasku i zajęcia, które mogą kojarzyć się z zabawą na podwórku. O sportach nietypowych najmłodsi wiedzą najwięcej, bo kto jest lepiej zaprawiony w budowaniu zamków z piasków jeśli właśnie nie dzieciaki. Jedna zasada, której nie można łamać – wygrana, czy przegrana uśmiech na twarzy musi być. 7 lat temu powstał nietypowy plan. Rzut beretem czy żołędziem do dziupli i wiele innych konkurencji. Każda z nich cieszyła się powodzeniem i nie brakowało chętnych. Sokole oko pełne skupienie i mamy perfekcyjny strzał. Umiejętności zdobyte w życiu, okazały się przydatne podczas olimpiady. Organizowane dla dzieci, tych które zostały latem w mieście. Nie tylko Fundacja stanęła na głowie, aby zapewnić moc atrakcji, wsparcie pojawił się również ze strony młodzieży. Pozytywnej energii nie brakowało, nie zabrakło również otwartej wyobraźni i mocnych głosów. Siła wyobraźni podczas olimpiady sportów niecodziennych liczyła się bardziej niż siła mięśni.

 

Autor: Agnieszka Niewolańska

FacebookTwitterWykopGoogle+

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress