Wciąż bez dachu nad głową

2014-01-09

Mieszkańcy kamienicy w Będzinie, teraz już mogą liczyć tylko na siebie.

Marek Nowak dostał lokal socjalny na Wolskiej w Będzinie. Ireneusz Ciastoń nie chce się już wypowiadać, nie mówi też dokąd pójdzie, bo do noclegowni nie chce wracać.

Dzisiaj mogli wejść do swoich domów, pierwszy raz od czasu, kiedy zostali ewakuowani, ale mogli wziąć tylko to co najbardziej potrzebne. Dziś z pomocą przyszli sąsiedzi, jak mówią, kamienice dookoła są w podobnym stanie technicznym i prawnym, czyli trzy budynki należą do tego samego właściciela. Nikt z mieszkańców nie wie gdzie go szukać. Zameldowanie mają, ale nie wiedzą komu płacić czynsz.

Beata Bartus wraz z rodziną nie dostała mieszkania zastępczego, jak tłumaczy, chodzi o dom męża, tam są już dwie rodziny na 84 metrach kwadratowych, ale jest też inny problem: „w zapisie są dwie służebności, jedna dożywotnia, a druga jest do końca 2018 roku, i jak tłumaczy pani Beata, dopiero wtedy będzie możliwość wprowadzenia się tam”.

Na razie sami nie wiedzą co zrobią, jak tłumaczą czują się pokrzywdzeni przez los. Prawo jest jasne, a przepisy twardo określają granice, dalej muszą sobie już radzić sami.

 

Autor: Agnieszka Niewolańska

FacebookTwitterWykopGoogle+
  • kasiar7

    trudna sytuacja ludzi

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress