Katastrofa budowlana w Grodźcu

2014-03-17

Nad ranem słyszałam huk, aż mnie zatrzęsło na łóżku. Myślałam, że to jakieś duże auto, dopiero później zauważyłam, że zawalił się ten budynek. -mówi mieszająca naprzeciw zawalonego budynku Pani Ewa.

W niedziele około godziny 7:30 na ul. Wojska Polskiego w Grodźcu doszło do zawalenia się budynku maszynowni należącego do dawnej kopalni Maria – zlikwidowanej w 1934 roku. – Przed godziną 8:00 wpłynął do nas meldunek, że doszło do zawalenia budynku. Po przybyciu na miejsce stwierdziliśmy, że doszło do zawalenia się stropu i dwóch ścian. - mówi dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Będzina Sławomir Hetmańczyk.

Zaraz po zgłoszeniu zdarzenia na miejsce prócz policjantów przybyły trzy jednostki straży pożarnej, w tym specjalistyczny zespół z Jastrzębia-Zdroju, który przeszukał gruzowisko z psami i kamerą termowizyjną. – Po przeprowadzeniu tych działań wykluczono, że jakiekolwiek osoby mogły zostać przysypane. – dodaje Sławomir Hetmańczyk.

Jak podaje powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Będzinie, do katastrofy najprawdopodobniej przyczyniły się ulewne deszcz. Ściany, które pozostały po zawaleniu się budynku zostały wyburzona jeszcze tego samego dnia. – Niestety Powiatowy Nadzór Budowlany stwierdził, że kolejne dwie ściany również nadają się do wyburzenia gdyż zagrażają one bezpieczeństwu mieszkańców. W tej chwili droga Wojska Polskiej jest już drożna i można się nią przemieszczać. – mówi oficer prasowy KPP w Będzinie Bogusław Rzeszutko.

Takie wydarzenia nasuwają pytania o stan techniczny dawnych budynków poprzemysłowych w naszym powiecie. Te choć oznaczone odpowiednimi tabliczkami często tak jak grodziecka cementownia przyciągają młodych ludzi, bezdomnych czy złomiarzy. – Wszędzie jest tak, że czekają aż się coś stanie. Jak będzie tragedia to dopiero będzie się coś działo. – komentuje Pani Małgorzata, mieszkanka Grodźca.

Podobne zdanie ma Pani Ewa, również mieszkająca w Grodźcu. – Nikt nie chce nic z tym zrobić. Nie ma co ukrywać Grodziec jest dzielnicą gdzie panuje bieda, tu ludzie nie zdają sobie sprawy, że wchodząc na taki teren po złom mogą już nie wrócić.

W związku z niedzielnym zdarzeniem mieszkańcy pytają: Czy w mieście musi dojść do tragedii, aby niebezpieczne budynki zagrażające życiu i zdrowiu mogły zostać wyburzone? Niestety decyzje w takich sprawach są uzależnione od wielu czynników i zezwoleń wydawanych przez konkretnych urzędników.

Autor: admin

FacebookTwitterWykopGoogle+

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress