Konfederacja Pracy – Castorama Polska zapowiada pikietę!

2014-05-30

16 grudnia powstał Związek Zawodowy, Konfederacja Pracy – Castorama Polska. Związkowcy zapowiadają pikietę. Jak tłumaczy przewodniczący, pracownicy chcieli mieć wgląd w fundusz socjalny. W kwietniu posypały się zwolnienia.

Przewodniczący Konfederacji Pracy – Castorama Polska, Artur Wójcicki w dużej firmie pracował 4 lata i jak nam zdradził pracowało się dobrze i przyjemnie, ale zasady się zmieniły:

Dziś nie liczą się pracownicy, liczą się koszty, płaci się im najniższą krajową. To był powód powstania związków zawodowych.

- tłumaczą społeczni inspektorzy pracy, którzy oczekują w kolejce na wypowiedzenia.

Związek Zawodowy powstał 16 grudnia jako Konfederacja Pracy – Castorama Polska, aby chronić prawa pracowników, które dzięki organizacji w świetle prawa nabyli wraz z założeniem związku.

My jako pracownicy możemy mieć wszędzie dojścia, wszędzie wejścia, możemy o wszystko zapytać. Związek zawodowy ma takie prawo.

Jak tłumaczą społeczni inspektorzy pracy to prawo nie spodobało się pracodawcy.

Dyrektorzy, którzy stosują zastraszanie pracownika są na stanowiskach, a inni są usuwani.

- dodaje Artur Wójcicki, przewodniczący związku, który został w kwietniu zwolniony. Tłumaczy również:

na nasze zapytania w postaci pism nie otrzymywaliśmy żadnych odpowiedzi. Jednak związek zawodowy upoważniony jest do sprawowania pieczy nad funduszem socjalnym i w tym momencie, jak wystosowaliśmy pismo o pełną dokumentacje funduszu socjalnego, pojawiły się zachowania dość agresywne, co skutkowało zwolnieniem przewodniczącego związku jak i 3 społecznych inspektorów pracy.

Pracodawca utracił do nas zaufanie – taki jest powód naszego zwolnienia, w żaden sposób nie jest to związane z naszą pracą, ja akurat w Castoramie pracuje 8 lat, bez nagan, upomnień.

- komentuje społeczny inspektor pracy.

Nagany i upomnienia jak tłumaczą związkowcy, pojawiły się z powstaniem związku, pojawiła się również delegacja z centrali firmy:

Przyjechała osoba z centrali, która przesłuchiwała nas: w jaki sposób zostaliśmy wybrani jako społeczni inspektorzy pracy? jak wyglądały wybory?

To było przesłuchanie, nie można tego inaczej określić. Byliśmy rozsadzeni osobno po pokojach nie mogliśmy się kontaktować, wręcz fizycznie byliśmy odpychani, jeśli chcieliśmy ze sobą porozmawiać.

- opowiadają inspektorzy.

Związkowców wspiera OPZZ, jak dodaje Rafał Styczeń przewodniczący Śląskiego Zarządu Wojewódzkiego, nie było podstaw do zwolnień dobrych pracowników, którzy byli zatrudnieni wiele lat i znali się na swojej pracy.

Związek ma pieczę nad funduszem socjalnym, musi go jakoś skontrolować, nie może być tak, że pracodawca straszy związek, że kosztami go obciąży, albo że do sądu będzie go oddawał, czy może związek mieć wgląd , czy nie. Dla mnie to takie dziwne działanie Castoramy, albo coś mają do ukrycia, mają na sumieniu i boją się tego pokazać. Jeżeli związek wynajdzie, że pieniądze były źle wydatkowane, zgodnie z prawem może zażądać przez sąd o zwrot kwoty, która była źle wydana.

- komentuje przewodniczący OPZZ, Rafał Styczeń.

Złożono zawiadomienie do prokuratury w Sosnowcu o utrudnianiu działalności związków. Trwa również kontrola Okręgowego Inspektoratu w Warszawie, która dopiero po zakończeniu czynności może zająć stanowisko.

Na 6 czy 7 stron wypowiedzenia, nie ma ani jednego słowa, że źle wykonywał pracę, tylko bo założył społeczne inspekcje pracy, bo pisał pisma, bo straszył prokuraturą. Co też nie było prawdą, gdyż jest doniesienie, to jakieś znamiona przestępstwa są.

- dodaje Rafał Styczeń.

Centrala w Warszawie tłumaczy, że były mocne przesłanki prawne, aby te osoby zwolnić, naruszyły one prawo i etykę, a takie osoby nie mogą stać na czele związku zawodowego, bo np. społeczni inspektorzy kontrolują, czy przestrzegane są przepisy BHP i czy nie są łamane prawa pracownika, ale dodatkowo jak wyjaśnia rzecznik prasowy Michał Podsiedlik z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach, te osoby są chronione:

Społeczni inspektorzy pracy są chronieni z tego powodu, że zajmują taką funkcję, tutaj to jest oddzielna grupa. Dodatkowo jeżeli związek jest, generalnie dwie osoby są tam chronione. Im liczniejszy jest ten związek, tym więcej osób chronionych.

W czerwcu planowana jest pikieta, wtedy byli pracownicy głośno będą mówić o swoich prawach.

Autor: Agnieszka Niewolańska

FacebookTwitterWykopGoogle+
  • zygfryd

    mądre związki zawodowe zawsze przetrwają i jako organizacja i poszczególni członkowie, te związki zawodowe to jedna wielka porażka, a tak w ogóle najniższa krajowa to 1680 a casta płaci minimum 2 tysie na start więc nie cytujcie bzdur

    • kanal99

      Approwe
      30 maj 2014 18:01 „Disqus” napisał(a):

  • Andrzej Jot

    Związki zawodowe pracowników mają w dupie, liczą się dla nich tylko osoby z ich „paczki”. Wiem, bo widziałem na własne oczy jak to działa. Banda złych pracowników leserów, którym grozi zwolnienie. Ja tego nie kupuję.

  • astonmartin

    Ja to słyszałem, że oni tam mieli trefnego dyro, co to na wszystko przymykał oko, więc nie dziwne, że hołota pracowała tam tyle czasu. A wiadomo, leserów niemało. ;)

  • casto.m

    haha Andrzej, zgadza się! Ja wam powiem, jak to jest naprawdę, bo widziałem te pisma związku, bo udostępniają je na fejsie. Same roszczenia, prośby nie do zrealizowania. Poza tym fundusz socjalny! Związek ma pieczę, a tak naprawdę przeczekuje decyzje i w rezultacie w marcu nie można było nawet dostać pożyczki pracowniczej. Bo związek blokował. Wszystko kosztem zwykłych pracowników! Po prostu przewodniczący nie potrafi negocjować, nikomu też nie pomógł z tego co wiem, więc na cóż taki. Gdyby był inny jakiś, ale oni o tym nie myślą. Mimo zwolnienia ten Wójcicki ma być cały czas przewodniczącym i jeśli tak będzie cały czas, to ja wyjdę na ulicę bojkotować ten związek. Bo to się odbije na zwykłych pracownikach. Pisałem im o tym wiele razy, ale mnie nie słuchali, a teraz się jeszcze ośmieszają się na portalach. Brawo!

  • Zygmunt

    Widzę że ktoś tu szuka taniej sensacji! Nic jeszcze nie wiadomo, trwają dopiero kontrole, a już się pisze, jaka ta kastorama fe i be. Poczekajmy na orzeczenie, nie ma co się entuzjazmować. Ale co ja się będę rozpisywał, przecież po samej jakości materiału widać, jak tendencyjny jest sam artykuł. Ale cóż, słabe gazety zawsze szukały sensacji, tam gdzie ich nie było. Jaki materiał, taki związek.

  • wacek

    No widzę,że z forum casto zostali wykurzeni,to tutaj powstało zgromadzenie przegranych.HOŁOTA!!!!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress