25 godzin o wolnej Polsce

2014-06-04

Otwarte granice, studia w każdym miejscu na świecie i podróże, dobrze zaopatrzone sklepy i cenne poczucie wolności. Z drugiej strony – odwieczne przekonanie, że wszystko nam się należy. 25 lat temu, Polacy wybrali wolność.

Uczniowie III Liceum Ogólnokształcące w Będzinie wspólnie z nieformalną grupą młodych ludzi z F89 postanowili uczcić przemiany polityczne 25-godzinnym maratonem.

4 czerwca odzyskaliśmy wolność, nie powinniśmy z tego powodu po raz kolejny tylko debatować i składać wieńce. Dzięki Bogu przy przełomie z 1989 nie mamy komu składać tych wieńców. Powinniśmy się cieszyć. To jest święto wolności i pod taki względem powinno się ono odbywać.

- mówi Jakub Walus, z nieformalnej grupy F89.

Drzwi do wolności otworzyły nam może nie do końca jeszcze wolne wybory – jednak dzisiaj po 25 latach od tamtych wydarzeń możemy powiedzieć, że żyjemy w suwerennym kraju.

Polska nie jest złym krajem, nie ma wojen, nie ma konfliktów. To jest dobry kraj, jedynie jak by zmierzał w dobrym kierunku, politycy mieliby inne myślenie na różne tematy to byłby to nie kraj idealny, ale bardzo dobry.

- komentuje Bartłomiej Nowak, uczeń III L.O. w Będzinie.

Uważam, że powinniśmy cieszyć się z wolności póki ją jeszcze mamy, ponieważ w każdej chwili możemy ją utracić. To w jakim aktualnie świecie żyjemy jest bardzo niebezpieczne.

- dodaje Jakub Walus.

Zwycięstwo Solidarności, które w konsekwencji spowodowało upadek rządów komunistycznych w Polsce, dziś dla wielu jest symbolem wygranej lub nie do końca zadowalającego kompromisu.

Wybory były kontraktowe oczywiście, ale po nich następowały kolejne, z kontraktowego prezydenta zrobił się prezydent wybrany w wolnych wyborach. Przypominam to następowało bardzo szybko, rok po roku mieliśmy kolejne zmiany, ale ich początek nastąpił dokładnie 4 czerwca. Gdyby nie nastąpił wtedy nie wiadomo jakby się sprawy potoczyły.

- mówi dr Patrycja Szostok z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Będzińscy licealiści mówią głośno, że tylko złośliwi uważają wolną Polskę za fikcje. 4 czerwca w 1989 roku społeczeństwo było wyjątkowo zdeterminowane i jednomyślne, a ponad 60–procentowej frekwencji możemy dzisiaj pozazdrościć.

Często spotykamy się z opinią, że mój głos nie ma znaczenia, to jest bardzo często powód dla którego obywatele nie chodzą na wybory ponieważ uważają, że nasz głos niewielkie ma znaczenie. Wydaje mi się, że to tak jakby neguje pojecie patriotyzmu ponieważ jeżeli mówimy, że nie ma nasz głos znaczenia to jest to troszeczkę bez sensu.

- mówi Klaudia, przewodnicząca będzińskiego Norwida.

25 godzin spędzonych w szkole to jak mówi nam dyrektorka będzińskiego Norwida doskonała lekcja historii.

To jest niezwykła inicjatywa młodych ludzi, takie inicjatywy trzeba popierać. Po drugie uważam, że jest to niecodzienna lekcja historii.

-mówi Beata Polaniecka, dyrektor III L.O. im C.K. Norwida w Będzinie.

Rzeczywiście tak było, licealiści w ramach podjętej inicjatywy zburzyli mur berliński, obradowali przy okrągłym stołem i debatowali o tym co dla naszego kraju oznaczała transformacja ustrojowa.

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress