Dwa światy w ogrodzie polisensorycznym

2014-10-22

Takiego miejsca w Sosnowcu jeszcze nie ma.W ogrodzie polisensorycznym pojawiają się kolejne projekty. Oprócz padoku i nasadzeń do dyspozycji uczniów jest wielospecjalistyczny plac zabaw, koło aktywności i dwa labirynty.

15 maja sprawdzaliśmy jak będzie wyglądał.  Najistotniejsze jest to, że udało się zintegrować dwa światy, dzieci zdrowe i niepełnosprawne. Jaś i jego tata w ogrodzie polisens0rycznym bawią się po raz  pierwszy. I to nie dlatego, że plac zabaw jest jednym z najlepszych w okolicy, ale po to, żeby pokazać małemu Jasiowi, że przychodzą tutaj także dzieci niepełnosprawne.

Na co dzień nie spotyka się na swojej drodze tylu ludzi niepełnosprawnych, To powinno być naturalne i pouczające dla starszych i dla młodych. Ja chcę, aby mój syn wiedział, że w życiu może wydarzyć się różnie.

- mówi Jerzy Hajduga, mieszkaniec Sosnowca.

Bo problem w społeczeństwie z akceptacją dzieci z dysfunkcjami nadal istnieje.Walkę z problemem podjął Zespół Szkól Specjalnych nr 4 w Sosnowcu. Placówka w pobliżu szkoły, na terenie przylegającego do niej parku buduje ogród, który służyć będzie wszystkim mieszkańcom.

To jest ta integracja, która nie będzie tylko na pokaz, integracją festynową, a powinna być wspólnym byciem razem. Mam nadzieję, że z czasem to się przerodzi w cieplejsze związki i w oswojenie się z tym problemem, który mamy dookoła,a próbujemy go spychać z oczu.

- wyjaśnia Iwona Durek – Sypek, dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych nr 4 w Sosnowcu.

Na terenie parku pojawiają się kolejne projekty. Ich zadaniem będzie umiejętne połączenie różnych rozwiązań, które osobom niepełnosprawnym pozwolą bezpiecznie poruszać się,  czerpać przyjemność z kontaktu z naturą, czy prowadzić np. lekcję muzyki.

Wyszukiwanie dźwięków, wydobywanie dźwięków, tego wszystkiego dzieciaki się uczą, a my im w tym pomagamy, ogród to taka namiastka dotknięcia rzeczywistości, z którą muszą się mierzyć każdego dnia.

- opowiada Dagmara Sobieraj, nauczyciel w Zespole Szkół Specjalnych nr 4 w Sosnowcu.

Ogród to także możliwość hipoterapii z elementami jazdy konnej, która daje nieocenione rezultaty w walce z chorobą.

Kontakt zwierzęcia z dzieckiem to genialne połączenie, w naszym wypadku z koniem, którego głaszczemy czyścimy, zajmujemy się, opiekujemy, daje nieocenione rezultaty w rozwoju mowy, rozwijaniu zdolności manualnych.

- wyjaśnia Katarzyna Wilk, hipoterapeuta, instruktor jazdy konnej, oligonofregopedagog.

Teraz dla dyrekcji szkoły najważniejsza jest kontrola obiektu. Niestety często pojęcie obywatelskości przeradza się w wandalizm.

Z naszej strony dołożymy wszelkich starań, aby teren ogrodu kontrolować, musimy pamiętać, że teren Sosnowca jest dość rozległy. W miarę możliwości na pewno będziemy to monitorować.

- zapewnia Włodzimierz Sieruga, naczelnik sosnowieckiej Straży Miejskiej.

Polisensoryczny ogród to integracja dwóch światów, dzieci z normą i dzieci niepełnosprawnych. To dzięki takim miejscom burzymy bariery, nawet te, które pokonuje się najtrudniej. Idea ogrodów sensorycznych przystosowanych do potrzeb niepełnosprawnych rozwija się na świecie od początku dwudziestego wieku. W Polsce takie projekty powstają dopiero od kilku lat.

 

Autor: Magdalena Tworek – Hołda

FacebookTwitterWykopGoogle+

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress