Śpiewanie kolęd

2014-12-16

Dźwiękami „Wśród nocnej ciszy” rozpoczął się wieczór w Muzeum Saturn, kolejny z cyklu „Cała Czeladź śpiewa kolędy”. 

                                                                                         Źródło: UM Czeladź

To doskonały czas, aby pochylić się nad tradycją. Kolejne spotkanie z cyklu „Cała Czeladź śpiewa kolędy” spotkało się z dużym zainteresowaniem czeladzian.Przez niełatwe czasem interwały kolęd i pastorałek przeprowadził gości sprawdzony duet: niezawodna jak zwykle Anna Piech, o ciepłym i bezbłędnym głosie oraz akompaniujący na fortepianie Tobiasz Nykamowicz.

Największą „perełką” piątkowego wieczoru, pośród kanonu ponad 20 zaśpiewanych pieśni, była jednak rodzima, zagłębiowska kolęda „A pójdźcie ku nam, kolędę wam dam”, zanotowana w Sosnowcu w 1956 roku. Niemal nikt pośród zgromadzonych nie kojarzył tego utworu, co było kolejnym dowodem na popadanie w niepamięć dawnych, lokalnych obyczajów.

Muzeum realizuje postawiony sobie przed kilku laty cel – kultywowanie rodzimych tradycji, w tym także tradycji kolędowania, zanikającej w dobie skomercjalizowania i zeświecczenia świąt Bożego Narodzenia.Po raz kolejny wypełniona po brzegi sala udowodniła, że kolędy i pastorałki śpiewać warto, bo zbliżają ludzi, pomagają zapomnieć o zgiełku szarej codzienności.

Dla mnie to kolędowanie ma nietypowy charakter, jestem samotna, Święta Bożego Narodzenia spędzam najczęściej sama, to spotkanie to dla mnie taki Duch Boży tych świąt i magii, która to wszystko okala.

- zdradza Henryka Z.,mieszkanka Czeladzi.

W murach Pałacu pod Filarami zabrzmiały m.in. „Mizerna cicha”, „Dzisiaj w Betlejem”, „Gdy się Chrystus rodzi” czy najbardziej rozpoznawalna kolęda świata, przetłumaczona na ponad 30 języków „Cicha noc, święta noc”.

W trakcie wieczoru nie zabrakło także niespodzianek, czyli spontanicznego śpiewu przybyłych z rodzicami i dziadkami dzieci, które nie miały żadnych oporów przed zaprezentowaniem swoich zdolności wokalnych przed publicznością. Jedna z uczestniczek zagrała nawet dwie kolędy na fortepianie. Mimo mało świątecznej aury na zewnątrz, Czeladzianie opuszczali mury Muzeum w bardzo świątecznym nastroju. Ciepło i niezwykła, rodzinna atmosfera, które powstały podczas wydarzenia, wszystkim nam pomogą lepiej przygotować się na nadchodzące święta i wdrożyć się w klimat tego niepowtarzalnego czasu.

Autor: Magdalena Tworek – Hołda

FacebookTwitterWykopGoogle+

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress