Rozmowa z Kenem Brownem

2015-03-31

Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza na ostatniej prostej pierwszego sezonu w ekstraklasie pokazują, że szybko uczą się gry w elicie. Właśnie odnieśli drugie domowe zwycięstwo z rzędu, najbardziej przekonujące z dziewięciu dotychczasowych. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Kenem Brownem. Rozmowę przeprowadził Damian Juszczyk.

Fot: Adrianna Antas / MKS Dąbrowa Górnicza

Sobotnia wygrana MKS-u Dąbrowa Górnicza była waszą czwartą domową w ekstraklasie i drugim zwycięstwem u siebie z rzędu. Jaki był klucz do złapania właściwego rytmu w meczach przed własną publicznością?

Myślę, że przede wszystkim zaowocowało nasze podejście do gry i do rywali. Za każdym razem staraliśmy się wychodzić na boisko równie mocno skoncentrowani, z takim samym szacunkiem do przeciwnika – niezależnie od tego, czy to drużyna z górnych, czy z dolnych rejonów tabeli. I w końcu przyniosło to efekty.

Pokonując lublinian, odnieśliście pierwsze naprawdę przekonujące, pewne domowe zwycięstwo. Jak czuliście się w nowej roli – jako faworyt, stając na wysokości zadania i prowadząc przez większą część spotkania?

Zawsze czujemy, że zwycięstwo jest w zasięgu, ale w ostatnim meczu wyjątkowo zależało nam na tym, by uniknąć gry na styku.

Po tej wygranej, MKS uspokoił swoją sytuację w tabeli. Powoli możecie skupić się na wdrapywaniu się z 12. miejsca jeszcze wyżej.

Trudno powiedzieć, o które miejsce walczymy, ale do końcowych sekund ostatniego meczu sezonu będziemy dawać z siebie wszystko, by była to jak najwyższa pozycja.

Najbliższego rywala możecie wyprzedzić, jeśli w sobotę ogracie go we Włocławku. W Dąbrowie przegraliście z Anwilem 74:85, więc macie rachunki do wyrównania, a do odrobienia 11 punktów.

Zrobimy wszystko, żeby tak się stało.

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress