Będzie kolejny strajk w obronie teatru Dormana?

2015-06-25

Burzliwy temat związany ze sprawą Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie znów powraca i po raz kolejny ukazuje niekompetencje będzińskiego starostwa.

Nadzór Prawny Wojewody Śląskiego wstrzymał wykonanie uchwały Zarządu Powiatu Będzińskiego o wycofaniu się z porozumienia o finansowaniu Teatru.

Mianowicie uchwałę 92/15  Zarządu Powiatu Będzińskiego, która wypowiadała Gminie Będzin umowę na wspólne prowadzenie i finansowanie Teatru Dzieci Zagłębia, to jest pierwsza dobra wiadomość. Również w tym samym dokumencie Wojewoda stwierdza, iż ta uchwała została wstrzymana, a konkretnie wstrzymane zostało jej wykonanie. Bardzo mnie to cieszy, bo ten teatrzyk absurdu, który zaserwowały nam władze powiatu będzińskiego trwał zdecydowanie za długo.

- wyjaśnia Łukasz Komoniewski, prezydent Będzina.

Na czerwcowej sesji Rady Powiatu Będzińskiego Zarząd miał przyjąć uchwałę dotyczącą teatru Dormana. W związku z zawiadomieniem z Urzędu Wojewódzkiego radni klubu Wspólny Powiat wnioskowali o wykreślenie tego punktu z porządku obrad.

Na tym etapie ta uchwała o charakterze intencyjnym nic nie zmieni, stan prawny mamy określony przez Wojewodę i jest on taki, że obowiązuje uchwała z 1999 roku, która przez ostatnie lata warunkowała funkcjonowanie teatru.

- mówiła na sesji Halina Mentel, radna z Klubu Wspólny Powiat.

Koalicjanci byli zdecydowanie zaskoczeni wnioskiem swojej opozycji.

Ja miałem wrażenie, że zaskoczony był przede wszystkim zarząd, że ktokolwiek ma ten dokument, bo nagle okazało się, że oni chcieli podpisywać nowe umowy, teraz nagle już nie nie chcą i nie chcą nawet rozmawiać o jakimkolwiek aneksowaniu, czy nowej umowie.

-komentuje Adam Kwapisz, aktor Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie.

Uchwała ws. Teatru Dzieci Zagłębia została ostatecznie wykreślona z obrad sesji.

W związku z tym, że wszczęte jest postępowanie, oczywiście wszczęte nie oznacza, że jest zakończone, ale będzie dalej ta podstawa, która jest dotychczas. Jesteśmy gotowi wycofać ten punkt z porządku dzisiejszych obrad jako, że zmieniły się warunki.

-mówił na sesji Emil Bystrowski, wicestarosta Będziński.

Zanim jednak do tego doszło po raz kolejny byliśmy świadkami sytuacji, w której powiat ignorował fakty i zdanie pracowników teatru Dormana.

Uważamy, że jest to akt ignorancji, to oczywiście absurdalne, my z tym się nie zgadzamy, to jest dla nas niezrozumiałe.

- stwierdza Agnieszka Raj-Kubat, aktorka Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie.

Fakt w jaki sposób zareagowali radni na propozycję przesunięcia tego tematu po raz kolejny jest dowodem na to w jaki sposób odnoszą się i dbają o dobro mieszkańców. Dziś my jesteśmy tymi obywatelami, ale zaraz może to być ktokolwiek inny i przykład arogancji i ignorancji, która po raz kolejny tutaj zagościła jest moim zdaniem absurdalny.

- komentuje Kamil Katolik, aktor Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie.

Jak mogliśmy dowiedzieć się Urząd Miejski w Będzinie przygotował aneks, który mógłby rozwiązać całą sytuację, do tej pory nikt z powiatu nie postanowił jednak ustosunkować się do tego.

Dlatego apelowałem do pewnej szlachetności, odpowiedzialności i do honoru samorządowców, bo tylko do tego mogę w tej chwili apelować. Nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, że istnieje coś takiego jak aneks. Zaneksowanie tej umowy do końca miesiąca załatwiałoby wszystkie problemy.

-tłumaczy Gabriel Gietzky, dyrektor Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie.

Aktorzy i pracownicy Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie wciąż nie wiedzą na czym stoją. Jak wyjaśnił Gabriel Gietzky niewykluczone, że aby uratować teatr będzie musiała odbyć się kolejna akcja protestacyjna.

Ja mam w tej chwili deklarację z bardzo poważnych środowisk artystycznych z całej Polski takiej akcji protestacyjnej na gigantyczną skalę i taki jest wstępny akces. Nie chciałbym przystawiać nikomu pistoletu do głowy żebyśmy w takich okolicznościach musieli pracować. Negocjujmy, jest XXI wiek, 25 lat mamy demokrację i wolność słowa, spróbujmy w ramach tego wypracować kompromis.

- dodaje Gabriel Gietzky.

Rozgoryczeni i wyraźnie zmęczeni tą kuriozalną sytuacja aktorzy obawiają się, że strajk może być jedynym wyjściem.

Myślę, że cały czas tylko to nam pozostaje.

- ocenia Agnieszka Raj- Kubat.

Jeżeli to jest jedyny argument, który zmusza polityków lokalnych do dialogu, to prawdopodobnie tak to się skończy.

-podkreśla Kamil Katolik.

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress