Punkt na osłodę

2016-02-15

Wciąż bez wyjazdowego zwycięstwa w sezonie 2015/2016 pozostaje będziński MKS. Zespół Stelio DeRocco, pomimo falującej gry, wywalczył na trudnym terenie w Lubinie punkt.

Fot: Wojciech Borkowski z Foto Borkowscy

Trener Stelio DeRocco zaskoczył wyjściowym składem, który w premierowym secie spisał się bardzo dobrze. Świetnie na skrzydłach radzili sobie Mateusz Piotrowski i Jakub Peszko, zdobywając łącznie 14 punktów. Będzinianie prowadzili już 19:15, jednak w końcówce gospodarze zmniejszyli straty i, mimo przegranej (23:25), siłą rozpędu weszli w kolejną partię.

W niej emocji było niewiele. „Miedziowi” bardzo szybko narzucili swój styl gry i odskoczyli na kilka punktów. Kanadyjski szkoleniowiec MKS-u próbował ratować sytuację zmianami w ataku i na przyjęciu, ale te nie odmieniły oblicza zagłębiowskiej drużyny. Lubinianie wygrali gładko, do 14.

W trzecim secie miejscowi również dyktowali warunki gry, prowadząc od stanu 5:4 już do samego końca. Momentami przewaga Cuprum wynosiła siedem „oczek”, choć na finiszu tej partii stopniała do pięciu.

Czwarta odsłona przywróciła wiarę w końcowy sukces. Będzinianie zaczęli znakomicie, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej 8:5, lecz rywale nie dali za wygraną i po kilku minutach doprowadzili do remisu (12:12), a następnie objęli prowadzenie (14:13). MKS bardzo szybko odbudował swoją grę i od drugiej przerwy technicznej to lubinianie znów musieli gonić wynik. Końcówka seta była bardzo zacięta, choć w niej minimalnie lepsi okazali się siatkarze z Będzina (25:23).

W tie-breaku emocjonująco było do stanu 4:4, potem gospodarze wypracowali sobie trzypunktową przewagę (8:5), którą po zmianie stron powiększyli niemal trzykrotnie. Ostatecznie wygrali 15:7.

Źródło: MKS Będzin

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress