„Rottweilery” odgryzły się MKS-owi

2016-02-08

Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza przez trzy kwarty byli bliscy sprawienia niespodzianki we Włocławku w starciu z faworyzowanym Anwilem. Wtedy jednak błysnął jeden z najlepszych graczy ekstraklasy David Jelinek, zapewniając gospodarzom zwycięstwo 68:57 i rewanż za dąbrowską porażkę z pierwszej rundy spotkań.

Fot. Piotr Baran / MKS Dąbrowa Górnicza

„Rottweilery” ruszyły do ataku od pierwszych sekund, notując serię 8:0. Jednak jeszcze bardziej okazałą serią 9:0 miał odpowiedzieć wkrótce MKS, od stanu 10:3 wychodząc na prowadzenie 12:10 (10:12), głównie za sprawą skutecznego Rashauna Broadusa. Dąbrowianie wygrywali nawet pięcioma punktami, a na finiszu otwierającej odsłony niepodziewanie mieli o cztery oczka więcej od gospodarzy (17:21).

W drugiej kwarcie ożywił się Paweł Zmarlak, kapitan MKS-u. Było już 21:27, lecz Danilo Andjusić popisał się dwiema trójkami, a wyrównał Robert Skibniewski. Końcowe fragmenty przed przerwą należały jednak do przyjezdnych (31:36).

„Rottweilery” wyszarpały w końcówce

Po powrocie na parkiet od trafienia zza łuku zaczął Piotr Pamuła (31:39). Ale Anwil rzucił się w pościg. Dwie trójki Fiodora Dmitriewa dały prowadzenie miejscowym (46:44). W walce cios za cios minimalnie szalę na swoją korzyść przechylili włocławianie (52:51).

W decydującej odsłonie obie ekipy długo nie punktowały, jakby sparaliżowane stawką. Szybciej pozbierali się gospodarze. W połowie kwarty kluczowy rzut za trzy oddał Kamil Łączyński, a później sprawy w swoje ręce wzięła gwiazda ligi – David Jelinek. Po jego trójce zrobiło się 64:53. Goście walczyli, ale nie mieli już czasu, by odmienić losy meczu, przegrywając 68:57.

Informację nadesłał Damian Juszczyk z MKS-u Dąbrowa Górnicza.

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress