Rzeźba „czeladzkiej czarownicy” stanie na starym mieście

2016-08-26

Po 8 latach od powstania rzeźba Katarzyny Włodyczkowej, niesłusznie nazywanej przez dziejopisarzy ”czeladzką czarownicą”, stanie na starym mieście. 

 

Rzeczywiście osiem lat temu ówczesny burmistrz wpadł na pomysł, żeby przypomnieć tę historię, stworzyć rzeźbę i wyeksponować ją w okolicach rynku. Niestety różne siły spowodowały, że zmieniono koncepcję i rzeźba pozostała u twórcy, znanego rzeźbiarza Jacka Kicińskiego i czekała na lepsze czasy.

- wspomina burmistrz Czeladzi, Zbigniew Szaleniec.

Po niemal dekadzie lepsze czasy nadeszły, dzięki czemu prace montażowe rzeźby weszły w ostatnią fazę. Zanim jednak „czeladzka czarownica” po 275 latach na dobre wróci do czeladzi warto przypomnieć jej historię.

Z tej historii, co do której mamy niewiele materiałów źródłowych wynika, że była to kobieta obwiniona niesłusznie, oskarżona w pewien sposób również poza prawem. W roku 1740 lub 1741, nie mamy dokładnej daty tego wydarzenia kobieta z Czeladzi, Katarzyna Włodyczkowa została osądzona o czary, o to że brata się z szatanem, ma kontakty z diabłem, że uprawia jakieś nieczyste praktyki. Następnie w skutek rożnych plotek i pomówień dotyczących jej osoby została ona oskarżona, osądzona i stracona przez ścięcie, a później spalenie.

- wyjaśnia Stefania Lazar, historyk.

Za śmiercią Katarzyny Włodyczkowej stali dwaj intryganci, ówczesny burmistrz Czeladzi oraz wójt sądowy.

Bardzo szybko synowie Katarzyny Włodyczkowej, Wojciech i Jakub odwołali się do Sądu Biskupiego poruszając ich zdaniem niesprawiedliwą sprawę śmierci ich matki. Sąd Biskupi orzekł, że Katarzyna Włodyczkowsa została osądzona niesłusznie ponieważ intryganci nie mieli prawa sadzić w sprawie o czary, ta kompetencja należała do sądu Biskupiego.

- opowiada Stefania Lazar.

Pomimo, że Katarzyna Włodyczkowa została pośmiertnie oczyszczona z zarzutów, łatka czarownicy na kilkaset lat przylgnęła do niewinnie osądzonej kobiety.

Osiem lat temu mówiono wyłącznie o czarownicy i stąd może ten opór społeczny, który pojawił się w tamtych czasach. W miedzy czasie o Katarzynie Włodyczkowej napisano już tyle w rożnych mediach dlatego myślę, że zdecydowana większość mieszkańców wie już, że nie była to czarownica tylko biedna kobieta, której chciano zabrać majątek.

-mówi burmistrz Czeladzi.

Decyzję o wyeksponowaniu rzeźby „czeladzkiej czarownicy” jednogłośnie podjęła rada miasta.

Radni bardzo pozytywnie odnieśli się do pomysłu zamontowania rzeźby „czarownicy” przy wjeździe do rynku. Uważamy, że jest to bardzo dobry pomysł bo wiąże się z historią Czeladzi. W sposób pozytywny będzie wpływał na wizerunek miasta Czeladź, będzie to coś innego, a takich elementów wyróżniających do tej pory brakowało w Czeladzi.

- komentuje Patrycja Juszczyk, radna Czeladzi.

Uroczyste osłonięcie pomnika, odbędzie się 3 września, jak zapowiada burmistrz Czeladzi wydarzeniu będą towarzyszyć liczne atrakcje.

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress