Anwil lepszy po kolejnej zaciętej końcówce

2017-02-20

MKS Dąbrowa Górnicza w swojej pucharowej parze miał Anwil Włocławek, który w ostatniej rywalizacji obu ekip pokonał dąbrowian w Hali Mistrzów. Mimo zaciętej końcówki, zespół Drażena Anzulovicia ponownie musiał uznać wyższość zespołu Igora Milicica.

Fot: MKS Dąbrowa Górnicza

Obie drużyny rozpoczęły bardzo nieskutecznie. Kibice w Arenie Ursynów dostali festiwal nietrafionych prób. MKS Dąbrowa Górnicza zdołał wypracować nieznaczną przewagę, gdy Byron Wesley i Witalij Kowalenko trafili po jednej próbie z linii rzutów wolnych. W kolejnych posiadaniach trójki wymienili Michał Chyliński i Kowalenko. Pierwsza dziesiątka ostatecznie należała do dąbrowian. Faulowany przy rzucie za trzy Kerron Johnson trafił wszystkie trzy próby.

Drugą kwartę zespoły rozpoczynały z różnicą 4 oczek na korzyść MKS-u, ale Anwilowi Włocławek szybko udało się odrobić straty. Wymiana ciosów przeciągnęła się do końca kwarty. Po trafieniu za trzy Przemysława Szymańskiego ekipa z Zagłębia prowadziła 29:27 i to były ostatnie punkty drużyny w tej kwarcie. Włocławianie wyszli na prowadzenie 33:29 dzięki serii 6:0. Podopieczni Drażena Anzulovicia potrzebowali mocnej odpowiedzi.

Większość trzeciej odsłony pojedynku wyraźnie należała do Anwilu. Dobra obrona zespołu Igora Milicica wymuszała kolejne błędy MKS-u. Po dwóch rzutach wolnych Pawła Leończyka, zespół z Włocławka objął 11-punktowe prowadzenie [51:40], ale ostatnie minuty należały do dąbrowian. 6 z kolejnych 8 punktów MKS-u zdobył Wesley popisując się w jednej z akcji znakomitym obrotem i trafieniem z półdystansu. Przed ostatnimi 10 minutami Anwil miał przewagę 3 oczek, więc końcówka zapowiadała się interesująco.

Podopieczni trenera Milicica po raz kolejny byli w stanie wypracować 10 punktów przewagi, ale ekipa z Zagłębia raz jeszcze odrobiła straty zbliżając się na punkt po wsadzie Jakuba Parzeńskiego. Anwil poprosił o czas i ten okazał się decydujący. Najpierw trójka Nemanij Jaramaza, a następnie punkt po rzucie wolnym Josipa Sobina. Przewaga 4 punktów utrzymała Włocławek przy życiu. Decydujące trafienia z linii wolnych Kamila Łączyńskiego przesądziły o wyniku.

Anwil: Mccray 11, Jaramaz 12, Chyliński 11, Łączyński 7, Dmitriew 5, Sobin 11, Washington 2, Leończyk 9, Młynarski 5

MKS: Johnson 10, Piechowicz 0, Wilson 2, Pamuła 0, Wołoszyn 5, Kucharek 3, Chatkevicius 2, Kovalenko 7, Szymański 5, Parzeński 11, Wesley 22

Informację nadesłał Michał Kajzerek., Media Manager MKS Dąbrowa Górnicza.

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress