Zgodnie z planem! Wygrana nad Effectorem dała awans!

2017-03-10

Po wygranej nad Effectorem Kielce (3:1), MKS Będzin awansował na dziewiąte miejsce w tabeli! Dla naszego zespołu było to już jedenaste zwycięstwo w fazie zasadniczej. Czwartą statuetkę MVP otrzymał przyjmujący będzińskiej drużyny, Marcin Waliński.

Premierowa odsłona była najbardziej wyrównana. Wprawdzie długo lekką dominację utrzymywali kielczanie (18:16), ale nie byli w stanie utrzymać jej do samego końca. Dotknięcie siatki, blok Krzysztofa Rejno, atak Rafaela Araujo… i na prowadzenie (19:18) wysunął się MKS, który do stanu 22:22 toczył z Effectorem walkę punkt za punkt. Kolejne akcje wygrywali już tylko nasi siatkarze. Najpierw ze skrzydła zapunktował Rafael Araujo, a następnie nieudane ataki wykonali Konrad Formela i Aleksiej Nalobin (25:22).

Drugi set? Bez historii. MKS wiódł prym w grze, konsekwentnie punktując rywali i pozwalając im na zdobycie zaledwie 13 „oczek”. Ciekawie przedstawiała się statystyka naszych zawodników w ataku, gdyż aż czterech z nich (Marcin Waliński (3/3), Artur Ratajczak (1/1), Krzysztof Rejno (2/2) i Zlatan Yordanov (3/3) atakowało na poziomie… stu procent.

W połowie trzeciego seta wydawało się, że koniec meczu jest już blisko. Będzińscy siatkarze wygrywali 14:9 i nic nie zapowiadało zwrotu akcji… Na przeszkodzie stanęły jednak błędy własne, z których skorzystali kielczanie. Objęli prowadzenie (16:15) i „odjechali” (18:23). W końcówce sztab szkoleniowy MKS-u sięgnął po zmienników, ale wprowadzenie Łukasza Kozuba, Nathana Robertsa i Dawida Wocha nic nie zmieniło. Effector wygrał zasłużenie do 19.

W czwartej partii będzinianie walczyli w zasadzie tylko z atakującym gości, Michałem Superlakiem, na którym spoczywał ciężar zdobywania punktów. Skrzydłowy wykończył pomyślnie dziewięć z jedenastu wymian (82% skuteczności), choć sam nie był w stanie przeciwstawić się kolektywnej grze naszego MKS-u. Klasą samą dla siebie ponownie był Krzysztof Rejno, spisujący się rewelacyjnie w ataku (6/6).

Będzinianie szybko uzyskali znaczące prowadzenie (4:1), którego nie oddali już do końca. Effector za sprawą wspomnianego Michała Superlaka próbował odrobić straty, ale podopieczni Stelio DeRocco, w przeciwieństwie do poprzedniej partii, nie roztrwonili już wypracowanej wcześniej przewagi (25:20).

Dzięki wygranej MKS (36 pkt) awansował na dziewiąte miejsce w tabeli, wyprzedzając o punkt GKS Katowice. Effector utrzymał dwunastą pozycję (26 pkt).

Źródło: UM w Będzinie

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress