Koreańskie widowisko w Teatrze Dzieci Zagłębia (wideo)

2018-02-12

W będzińskim Teatrze Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana zagościł Sam-New Theater z Seulu podczas swojej jedynej trasy w Polsce. Obecni w niedzielę widzowie mogli zobaczyć kultowy koreański spektakl „Cho-Hon”.

Tutaj w Będzinie nasza sala widowiskowa jest stosunkowo niewielka. Nasza technika także, na pierwszy rzut oka, nie może sprostać wyzwaniom stawianym przez zespół koreańskiego teatru. We współpracy z Teatrem Zagłębia, z Teatrem Rozrywki w Chorzowie i z Operą Śląskich udało nam się zgromadzić narzędzia, instrumenty oświetleniowe, które pozwoliły na to, żeby do tego spektaklu jednak doszło, by ten spektakl zrealizować. Jest to natomiast wielkie widowisko, zarówno pod kątem technicznym, jak i pod kątem wokalnym, nagłośnieniowym, ale finalnie także osobowym, bo jest to przecież jedenastu aktorów.

- mówi Paweł Klica – dyrektor Teatru Dzieci Zagłębia.

Spektakl poświęcony jest historii „pocieszycielek” – koreańskich kobiet zmuszanych w czasie II Wojny Światowej do prostytucji. Artyści mają pozwolić duszom cierpiących kobiet w pokoju odejść z tego świata.

Jest to widowisko poświęcone pocieszycielkom, czyli koreańskim kobietom przemocą zmuszanym do pracy seksualnej w japońskiej armii. Jest to więc rzecz poważna, jest rzecz oparta o pewne obrzędy pogrzebowe tradycyjne, o pewien zaśpiew, o pewne harmonie koreańskie, o pewne tradycje, które niesie tam ta historia.

- dodaje Paweł Klica.

Widowisko w reżyserii Ji Wook Kima pozbawione jest dialogów. Zamiast tego widzowie mogą podziwiać połączenie tańca, muzyki i śpiewu wywodzące się z południowokoreańskich obrzędów pogrzebowych.

To pokazuje nasze tradycyjne obrzędy pogrzebowe. Oczywiście teraz nie bardzo ale kiedyś tak było. Po prostu, cały czas aktorzy mówili „aigo”, taki koreański wyraz, który pokazuje lament. Kiedy lamentują Koreańczycy mówią „aigo”. Na przykład ja się przewrócę – mówię „aigo”, albo jeżeli ktoś umiera wtedy pokazujemy cały smutek -  krzyczymy „aigo, aigo”. Generalnie w naszych tradycyjnych obrzędach pogrzebowych, ktoś dużo płacze i dużo mówi „aigo” wtedy zmarły może przejść na drugą stronę.

- mówi Chang Il You – koordynator spektaklu z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

„Cho-Hon” nie służy jedynie upamiętnieniu „pocieszycielek”. To poruszające widowisko jest teatralnym pomnikiem dla wszystkich ofiar II Wojny Światowej.

Widzowie, którzy mieli okazję już zobaczyć spektakl nie kryli zachwytów oraz wzruszeń.

Spektakl zrealizowany został dzięki wsparciu Howon University Centre for Korean Art and Culture i Centrum Kultury Koreańskiej w Warszawie.

Autor: Mateusz Pniewski

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress