Ratujmy rękę Oskara (wideo)

2018-06-27

Oskar na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły czternastolatek, dopiero gdy przyjrzymy się dokładnie zauważamy, że chłopiec od dziecka zmaga się niedorozwojem lewej ręki.

Oskar urodził się w 38 tygodniu ciąży, byłam kierowana do kilku szpitali tam gdzie była odpowiednia aparatura, która umożliwiała dokładne zbadanie dziecka ponieważ lekarze przewidywali, że to są liczne wady i faktycznie tak było. Oskar miał wadę serca, wodogłowie, które znikło i ten niedorozwój rączki, brak kości stawu łokciowego,kościozrost zaczątka kości łokciowej i brak kości stawu nadgarstka, a także zniekształcone palce także jest to dość duża wada. 

- wspomina Marta Dziubka, mama 14-latka.

Początkowo Pani Marta starała się leczyć syna w Polsce. Oskar przeszedł liczne operacje. Dotychczasowe leczenie niestety nie przyniosło efektu, a nawet pogorszyło stan zdrowia.

Sama sprawuję opiekę nad synem i starałam się robić wszystko, żeby to dziecko wyleczyć i było pełnosprawne, żeby kiedyś syn nie musiał być beneficjentem opieki społecznej, żeby nie musiał być na żadnej rencie tylko żeby funkcjonował w społeczeństwie jak inni jego rówieśnicy. Niestety nie udało się i w tej chili muszę zbierać pieniądze na operacje. Tak jak podkreślam, w tej chwili jest to już operacja ratująca rękę ponieważ przy ostatniej operacji doszło do zwichnięcia zaczątku stawu nadgarstka i ręka zaczęła opadać, zaczęły się boleści. 

- komentuje mama Oskara.

Operacja, o której wspomina Pani Marta ma zostać przeprowadzona w Stanach Zjednoczonych. Wiąże się to jednak z ogromnymi kosztami finansowymi.

W tej chwili dr Paley wyliczył kosztorys na ok. 260 tysięcy złotych i taka kwota podana została na stronie fundacji SiePomaga. Dodatkowo kosztowny jest pobyt w Stanach, bo jest to pobyt półroczny, więc mniej więcej może to kosztować 100 tysięcy złotych. Łącznie jest to około 360 tysięcy złotych, jest to kwota horrendalnie duża.

- mówi Marta Dziubka.

Niepełnosprawność chłopca często bywa również powodem jego dyskryminacji, a ciągłe operacje uniemożliwiają jego mamie podjęcie stałego zatrudnienia.

Przede wszystkim chodzi o rękę Oskara, o jego zdrowie i sprawność, ale również o to bym ja mogła normalnie funkcjonować w społeczeństwie, żeby nie musiała przechodzić ma żadne świadczenie, żebym pracowała, rozwijała się, poza tym Oskar jest bardzo dyskryminowany przez rówieśników. W tej chwili 4 raz zmienił już szkołę w ciągu 7 lat, obija się to  psychicznie na jego osobowości. Oskar jest pod opieką poradni psychologiczno - pedagogicznej. Oskar jest bardzo wrażliwym chłopcem, dlatego przejmuje się każdym komentarzem na ulicy, każdym zwróceniem uwagi. Mamy tutaj więc wiele aspektów, psychologiczny, zdrowotny i sprawnościowy. 

Jeśli udałoby się zebrać potrzebne fundusze Oskar wraz z mamą mogli by polecieć do Stanów już w przyszłym roku. Leczenie chłopca możemy wesprzeć wpłacając datki za pośrednictwem fundacji SiePomaga.

Aby pomóc w zbiórce wystarczy kliknąć TUTAJ i dokonać wpłaty.

Walkę Oskara i jego mamy o zdrowie chłopca możemy śledzić na Facebooku (kliknij TUTAJ)

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress