Ukrainiec chciał ścigać się z policjantami

2018-08-27

Kompletnie pijany obywatel Ukrainy urządził sobie rajd po ulicach Sosnowca. Oczekując na zmianę świateł na skrzyżowaniu, amator jazdy na podwójnym gazie prowokował do wyścigu kierowcę stojącego obok samochodu. Nie wiedział jednak, że trafił na policyjny, nieoznakowany radiowóz…

Konsekwencje tych czynów dla ukraińskiego kierowcy będą poważne, bowiem mężczyzna chcąc uniknąć odpowiedzialności zaproponował mundurowym łapówkę.

Policjanci z katowickiego oddziału prewencji, pełniący służbę po cywilnemu w nieoznakowanym radiowozie na ulicach Sosnowca, zatrzymali się na światłach na skrzyżowaniu w centrum miasta. Z boku zatrzymało się auto, którego kierowca przez otwarte okno dawał energiczne znaki i odliczał „ Adin, dwa, tri…” , wciskając jednocześnie gaz i wyraźnie prowokując do wyścigu. Kiedy światło zmieniło się na zielone, ruszył z piskiem opon, obserwując, czy wyścig się zaczął.

- czytamy w policyjnym komunikacie.

Zamiast wyścigu, rozpoczął się pościg, a na dachu drugiego samochodu pojawił się niebieski „kogut” i zawyły policyjne syreny. Ukraiński uciekinier postanowił zatrzymać swoje auto i poddać się kontroli.

Policjanci, którzy do niego podeszli, od razu wyczuli silną woń alkoholu. Okazało się, że w jego organizmie kierowcy są go blisko dwa promile. Dodatkowo, próbując uniknąć odpowiedzialności, mężczyzna wręczył policjantom 200 zł i dodał, że dopłaci jeszcze 400 zł, jeśli puszczą go wolno.

- czytamy dalej.

Jazda po pijaku, uliczne rajdy i chęć wręczenia łapówki to sporo jak na jeden wieczór. 21-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany, a prokurator, po przedstawieniu mu zarzutów za korupcję i kierowanie w stanie nietrzeźwym, objął go również policyjnym dozorem.

Autor: Martyna

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress