Klasyczna Niedziela – otwarcie sezonu (video).

2019-04-11

Od symboli PRL-u po amerykańskie krążowniki szos. W niedzielę na będzińskim targu już po raz kolejny odbył się zlot pojazdów zabytkowych. Oprócz znanych z polskich dróg Dużych Fiatów, Maluchów czy jeżdżącego niegdyś po naszym regionie autobusu zwanego potocznie „ogórkiem”, można było zobaczyć także legendy amerykańskiej czy europejskiej motoryzacji.

    Jest to zlot „Klasyczna niedziela”. Organizujemy to już ponad sześć lat. Zaczęło się od spotkania kilku znajomych, którzy przy okazji targu staroci zjechali się. Na pierwszy zlot przyjechało chyba pięć samochodów

– mówi Paweł Gudowski, organizator wydarzenia.

Poprzez organizację kolejnych edycji wydarzenie zyskało na ogromnej popularności, czego dowodem może być frekwencja sięgająca kilkuset samochodów. Spośród nich publiczność mogła wybrać te trzy, które najbardziej przykuły uwagę.

    Głosowanie na samochód miesiąca odbywa się na zasadzie demokratycznej. My drukujemy karteczki do głosowania na których wpisuje się numer rejestracyjny pojazdu, który nam się spodobał. Wrzuca się tą karteczkę do urny, po czym głosy są liczone przez organizatorów. Ten pojazd, który zdobędzie największą liczbę głosów, wygrywa

– dodaje.
Tym razem najlepszy okazał się czerwony Ford Mustang z 1969 roku. Zapytaliśmy jego właściciela o historię tego wyjątkowego modelu.

    Z Holandii został przywieziony tutaj. Tutaj został też odnowiony. 90% procent części mieliśmy gotowe, tylko wszystko trzeba było złożyć. Pare części zamówiliśmy też z Ameryki. Generalnie części do Mustangów dostępne są od ręki. Wszystko można zamówić w Internecie

– zdradza nam Nikolas Papierz, właściciel wyjątkowego Forda Mustanga.

Oprócz samochodu miesiąca, fani zabytkowej motoryzacji mieli okazję zobaczyć również zwycięzcę całego cyklu z 2018 roku. Okazała nim się Tatra 603 produkowana w ówczesnej Czechosłowacji.

    Samochód od 1958 roku jest w kraju. Zakupiony był przez jedno z ministerstw jako samochód służbowy. Po odsłużeniu swoich lat w ministerstwie został odkupiony przez jednego z kierowców. Ten właściciel sprzedał go następnie bratu do Krakowa, gdzie przez długie lat był użytkowany jako taxi. Ze względu na to, że nawet w ówczesnych czasach było to auto luksusowe, w zasadzie nie był to taki typowy samochód taxi. Samochód był jedynie wynajmowany na jakieś specjalne kursy. Najczęściej wynajmowali je ojcowie benedyktyni. Od tego taksówkarza – za pośrednictwem jeszcze jednego handlarza – samochód trafił już do mnie

– mówi Krzysztof Blachnicki, właściciel Tatry 603.

To, co łączy wszystkich właścicieli tych zabytkowych pojazdów to pasja do motoryzacji. Wyjątkowego styl, zapach, niepowtarzalny głos silnika – jak sami mówią – to wszystko jest bezcenne. Kolejna odsłona będzińskiego zlotu „Klasycznej Niedzieli” już niebawem.

Autor: Michał Hankus

FacebookTwitterWykopGoogle+

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress